St Abbs - łowienie nocą, kraby, rekiny i... elektrownia jądrowa.
Pewnego jesiennego dnia w 2018, razem ze znajomą parą Czechów, wybraliśmy się do Narodowego Rezerwatu Przyrody St Abb's Head, około 2 godziny na wschód od Glasgow. Rezerwat ten słynie jako raj dla podróżników i ornitologów poszukujących ciekawych ptaków morskich, w tym słynnych maskonurów, nurników i fulmarów, które gnieżdżą się na imponujących urwiskach otaczających zatokę Pettico Wick. My jednak byliśmy tu w innym celu...
Urszulka
7/19/20254 min czytać
Pewnego jesiennego dnia w 2018, razem ze znajomą parą Czechów, wybraliśmy się do Narodowego Rezerwatu Przyrody St Abb's Head, około 2 godziny na wschód od Glasgow.
Nachodziłyśmy się trochę z Dianą, bo było co zwiedzać! A teraz czas odpocząć, nie martwić się o nierówne kadry...




Tak się schodziło...


O! Tu już nam się udało! :)
Ach, ta przejrzysta woda... Można było się wpartywać godzinami.


Z takim widokiem żegnaliśmy się z St Abbs i zatoką Petticko Wick następnego poranka.
Oj, nie chciało się odjeżdżać...
Przynajmniej pożegnały nas widoczki jak z tła puplitu Windowsa XP! :)
Rezerwat ten słynie jako raj dla podróżników i ornitologów poszukujących ciekawych ptaków morskich, w tym słynnych maskonurów, nurników i fulmarów, które gnieżdżą się na imponujących urwiskach otaczających zatokę Pettico Wick. My jednak byliśmy tu w innym celu...
Położona w samym sercu rezerwatu, zatoka Pettico Wick oferuje wspaniałe widoki na wybrzeże St Abbs, szczególnie przy zachodzie słońca. Gorąco polecamy wszystkim miłośnikom fotografii i romantykom :)
To popularne miejsce uważane za jedno z najlepszych do nurkowania z brzegu. Mieliśmy nawet okazję zobaczyć dwoje nurków wchodzących do wody, gdy my, siedzący na pozostałościach portu w postaci pirsu rybackiego, zajadaliśmy się akurat serkiem brie i kiełbaskami z grilla. Nie ma co się dziwić, wszystko się zgadza - idealna jakość wody, interesujące życie morskie, czego chcieć więcej?
Delfinów i ośmiornic?
Tak, je też znajdziecie w St Abbs.
Oczywiście trzeba zanurkować, żeby zobaczyć ośmiornice i inne morskie kreatury, ale z odrobiną szczęścia ujrzycie delfiny butlonose właśnie przy zatoce Pettico Wick. Nam jeszcze Szkockich delfinów nie udało się zobaczyć, nadal je ścigamy. Jeśli uda nam się je kiedyś napotkać, na pewno się tym pochwalimy! :)
Spaliśmy w samochodach, więc zaparkowaliśmy się jak najbliżej zatoki, ale polecamy parking rezerwatu St Abbs Head. Możecie się tam spokojnie zaparkować i pójść na północ przez rezerwat, aby dotrzeć do Pettico Wick. To około 10 minut drogi, żeby dotrzeć do takich widoczków.


... a tak niedowierzało się widokom.


Czy wiecie, że atoka Pettico Wick była kiedyś używana do przemytów, z racji swojego dyskretnego położenia?


Zagrajmy w grę - ile twarzy widzicie na tym zdjęciu?


Jeśli porównacie powyższe zdjęcie z tym powyżej, zobaczycie wtedy jak zmienił się poziom wody w przeciągu kilku godzin.
Uśmiech Konrada mówi sam za siebie - jesteśmy najedzeni, wypoczęci i gotowi na nocne połowy.


Chłopaki dzielnie łowili dalej w nocy, uzbrojeni w rękawice wędkarskie i latarki na głowach.
Zaś dziewczyny siedziały w aucie i gadały, aż zasnęły :)
Torness Nuclear Power Station
Przygód nam nie starczyło, więc postanowiliśmy jechać dalej. Kierunek - molo przy elektrowni jądrowej Torness.


Na początku spotkaliśmy jakiegoś biednego schorowanego króliczka. W tle elektrownia.


Zdążyło się ściemnić zanim się rozłożyliśmy. No ale grill już grzeje, to teraz możemy siedzieć!


No i siedzimy, gadamy, chłopaki łowią. Aż tu nagle...
Homar złowiony!
I to jak!
Na samej żyłce ze szpulki lince bez kołowrotka!
To jednak musze opisac po swojemu :) - K.
Nie spodziewaliśmy się, że naszego pierwszego w życiu homara zjemy złowionego przez nas. I to na molo przy elektrowni jądrowej ;)

